Ary to jedne z największych i najinteligentniejszych papug świata, a ich utrzymanie to ogromne, wieloletnie zobowiązanie, na które decyduje się tylko świadomy opiekun. Ara dożywa 50–80 lat — to zwierzę, które może przeżyć swojego właściciela, dlatego warto z góry pomyśleć o jego przyszłości. To nie jest ptak dla osoby szukającej „ozdoby” ani dla początkujących. Ary wymagają ogromnej przestrzeni. Klatka, nawet bardzo duża, nie wystarcza — niezbędna jest przestronna woliera oraz wiele godzin dziennie poza nią. Ich potężny dziób potrafi zniszczyć słabą konstrukcję, więc klatka musi być wytrzymała, metalowa, z odpowiednim ryglem (ary uczą się otwierać proste zamki). Potrzebują grubych, naturalnych żerdzi, wytrzymałych zabawek do gryzienia (zaspokojenie potrzeby niszczenia chroni meble i psychikę ptaka) oraz intensywnego wzbogacania środowiska, bo to ptaki wybitnie inteligentne, na poziomie kilkuletniego dziecka. Ary są bardzo głośne — ich naturalny krzyk niesie się w naturze na kilometry, więc nie nadają się do bloku z cienkimi ścianami. Są też niezwykle emocjonalne i przywiązane; zaniedbane, znudzone lub osamotnione popadają w depresję, agresję i autodestrukcyjne wyrywanie piór. Wymagają stałej stymulacji umysłowej: nauki sztuczek, zabaw logicznych, foragingu i prawdziwej relacji z człowiekiem traktowanym jak członek stada. Dieta ary jest urozmaicona: peletki jako podstawa, dużo świeżych warzyw i owoców, orzechy (ważne, ale tłuste — z umiarem, np. orzechy makadamia, włoskie), nasiona, strączkowe, kiełki. Bezwzględnie unikamy awokado, czekolady, kofeiny, alkoholu i soli. Niezbędne są wapń, źródło światła UVB i regularne kąpiele. Decyzja o arze to decyzja o stałym towarzyszu na dekady, wymagającym czasu, przestrzeni, cierpliwości i sporych nakładów finansowych (weterynaria ptasia, jedzenie, zabawki). Dobrze prowadzona ara to mądry, czuły i fascynujący kompan — ale tylko dla tych, którzy rozumieją skalę zobowiązania.
Źródło: ogólna wiedza o utrzymaniu dużych papug