Problemy z załatwianiem się poza kuwetą oraz znakowanie moczem to jedne z najczęstszych przyczyn frustracji opiekunów i, niestety, oddawania kotów do schronisk, dlatego warto zrozumieć ich źródła i sposoby rozwiązywania. Przede wszystkim należy rozróżnić dwa odmienne zjawiska. Pierwsze to nieprawidłowe wydalanie, czyli oddawanie moczu lub kału poza kuwetą, gdy kot kuca i wydala normalną porcję w nieodpowiednim miejscu. Drugie to znakowanie, podczas którego kot najczęściej staje przy pionowej powierzchni, unosi drżący ogon i rozpyla niewielką ilość moczu - jest to forma komunikacji terytorialnej i hormonalnej. Zanim uzna się problem za behawioralny, zawsze należy wykluczyć przyczyny zdrowotne, ponieważ unikanie kuwety bardzo często wynika z bólu lub choroby. Zapalenie pęcherza, kamica i niedrożność dróg moczowych (szczególnie groźna u kocurów), infekcje, cukrzyca czy choroby nerek mogą powodować, że kot kojarzy kuwetę z bólem albo nie zdąża do niej dotrzeć. Dlatego pierwszym krokiem zawsze powinna być wizyta u weterynarza. Jeśli przyczyny medyczne zostaną wykluczone, należy przyjrzeć się samej kuwecie i jej otoczeniu. Koty są bardzo wymagające pod względem czystości - kuwetę trzeba sprzątać codziennie, a żwirek wymieniać regularnie. Obowiązuje zasada "liczba kotów plus jedna kuweta", co oznacza, że przy dwóch kotach powinny być co najmniej trzy kuwety, rozmieszczone w różnych, spokojnych i łatwo dostępnych miejscach. Kuweta powinna być odpowiednio duża, ustawiona z dala od misek z jedzeniem i hałaśliwych urządzeń, a wielu kotom przeszkadzają kuwety zakryte lub samosprzątające oraz mocno perfumowany żwirek. Znakowanie moczem ma najczęściej podłoże stresowe lub terytorialne - wywołać je mogą obecność innych kotów (także widzianych za oknem), zmiany w domu, nowy domownik, przeprowadzka czy konflikt między kotami. Najskuteczniejszą metodą ograniczenia znakowania u kotów niekastrowanych jest kastracja, która eliminuje większość przypadków. Poza tym pomaga redukcja stresu poprzez zapewnienie kotu bezpieczeństwa, wzbogacenie środowiska (drapaki, kryjówki, półki), stosowanie syntetycznych feromonów uspokajających, dokładne usuwanie zapachu z oznaczonych miejsc preparatami enzymatycznymi (nie amoniakiem, który przypomina mocz) oraz, w trudnych przypadkach, konsultacja z behawiorystą zwierzęcym. Karanie kota nigdy nie działa - nasila jedynie stres i pogłębia problem.
Źródło: International Cat Care (icatcare.org), American Association of Feline Practitioners (catvets.com), ASPCA (aspca.org)