Promieniowanie ultrafioletowe typu B (UVB) to jeden z najczęściej zaniedbywanych, a zarazem najważniejszych elementów hodowli gadów dziennych. UVB jest niewidzialne dla ludzkiego oka, dlatego początkujący terraryści często go pomijają, nie zdając sobie sprawy, że właśnie ten brak stoi za większością przypadków choroby metabolicznej kości. Mechanizm jest następujący: promieniowanie UVB padające na skórę gada uruchamia syntezę witaminy D3, która z kolei umożliwia przyswajanie wapnia z pokarmu. Bez UVB nawet idealnie zbilansowana, bogata w wapń dieta jest bezużyteczna, bo organizm nie potrafi tego wapnia wykorzystać. Skutkiem jest deformacja i miękkość kości, drgawki, deformacje pancerza u żółwi i w skrajnych przypadkach śmierć. Dotyczy to przede wszystkim gatunków dziennych i wygrzewających się: agamy brodatej, legwana zielonego, żółwi lądowych i wodnych, kameleonów. Gatunki nocne, jak gekon lamparci czy gekon orzęsiony, mają znacznie mniejsze zapotrzebowanie, choć słabe UVB i im służy. Świetlówki i lampy UVB występują w różnych mocach, oznaczanych procentowo (np. 5% dla lasu, 10-12% dla pustyni i żółwi). Moc dobiera się do gatunku i odległości lampy od zwierzęcia. Bardzo istotne: świetlówki UVB tracą zdolność emisji promieniowania, mimo że nadal świecą - źródło UV trzeba wymieniać średnio co 6-12 miesięcy, zależnie od typu, nawet jeśli lampa wygląda na sprawną. Światło musi padać bez bariery, bo zwykłe szkło i plastik blokują UVB - dlatego lampę montuje się tak, by promienie docierały bezpośrednio lub przez siatkę. Warto też pamiętać o fotoperiodzie, czyli rytmie dnia i nocy - zwykle 10-14 godzin światła dziennie, dłużej latem, krócej zimą, co reguluje aktywność, apetyt i rozród. Nowoczesnym uzupełnieniem są lampy typu metalohalogenkowego łączące ciepło, światło widzialne i UVB w jednym źródle, najlepiej naśladujące słońce.
Źródło: opracowanie własne