Nie wszystkie psy wymagają strzyżenia, ale dla wielu ras regularna wizyta u groomera jest koniecznością zdrowotną, a nie luksusem. Psy o sierści ciągle rosnącej, takie jak pudle, bichony, yorki, shih tzu, sznaucery czy west highland white terriery, nie linieją w typowy sposób — ich włos rośnie nieprzerwanie i bez strzyżenia tworzy kołtuny, blokuje widzenie, zatrzymuje brud i wilgoć oraz utrudnia poruszanie. Strzyżenie (clipping) maszynką stosuje się u ras o miękkiej, jedwabistej sierści, natomiast trymowanie (stripping), czyli ręczne wyskubywanie martwego włosa, jest właściwe dla ras szorstkowłosych, jak sznaucery i niektóre teriery — golenie maszynką takiej sierści psuje jej strukturę i kolor. Profesjonalny grooming obejmuje zwykle kąpiel, suszenie, rozczesanie, strzyżenie lub trymowanie, wyczyszczenie uszu, obcięcie pazurów oraz wystrzyżenie sierści między opuszkami. Częstotliwość zależy od rasy i fryzury — zwykle co 6-8 tygodni. Ważna zasada: psów z podszerstkiem (husky, owczarki, szpice, golden) nie należy golić na krótko w upały. Ich sierść działa jak izolacja termiczna, a ogolenie zaburza terморegulację i naraża skórę na poparzenia słoneczne; dodatkowo podszerstek często odrasta gorszej jakości lub nierównomiernie. W przypadku tych ras lepiej intensywnie wyczesywać. Psa warto przyzwyczajać do groomera i hałasu maszynki od szczeniaka, by wizyty nie były stresujące. W domu można utrzymywać higienę między wizytami, wycinając sierść z okolic oczu i łap oraz dbając o codzienne wyczesywanie. Dobry groomer zwróci też uwagę na stan skóry, uszu i pazurów, sygnalizując ewentualne problemy do konsultacji weterynaryjnej.
Źródło: ogólna wiedza groomerska