Żywienie świnki morskiej opiera się na trzech filarach: nieograniczonym dostępie do siana, codziennej porcji świeżych warzyw oraz suplementacji witaminy C. To właśnie witamina C jest kluczowa — świnki, podobnie jak ludzie, nie potrafią jej samodzielnie wytwarzać, a jej niedobór prowadzi do gnilca (szkorbutu): osłabienia, bolesności stawów, kłopotów z chodzeniem i krwawień. Dlatego dieta musi dostarczać jej stale. Siano to absolutna podstawa — powinno być dostępne 24 godziny na dobę i stanowić około 80% diety. Najlepsze jest siano łąkowe lub z tymotki. Ciągłe żucie siana ściera nieustannie rosnące zęby (zapobiegając ich przerostowi i wadom zgryzu) oraz utrzymuje prawidłową pracę jelit. Drugi filar to świeże warzywa, podawane codziennie, bogate w witaminę C: papryka (szczególnie czerwona), natka pietruszki, koper, liście mniszka, sałata rzymska, ogórek, marchew (z umiarem ze względu na cukier), brokuł, jarmuż. Owoce traktujemy jako rzadki przysmak ze względu na cukier. Karma granulowana (peletowana, jednolita — nie kolorowa mieszanka) jest dodatkiem w niewielkiej ilości. Czego absolutnie nie wolno podawać: produktów mlecznych, mięsa (świnki to roślinożercy), chleba, ciastek, słodyczy, czekolady, ziemniaków, cebuli, czosnku, porów, fasoli, kapusty w nadmiarze (wzdęcia), rabarbaru, awokado, sałaty lodowej w dużych ilościach oraz wszelkiej ludzkiej, przetworzonej żywności. Nagłe zmiany diety mogą rozregulować wrażliwy układ pokarmowy. Woda musi być zawsze świeża, najlepiej w poidle kulkowym i dodatkowo w miseczce. Witaminę C można dostarczać przez warzywa albo specjalne preparaty dla świnek (nie wkraplaj jej do wody — rozkłada się i może zniechęcać do picia). Bardzo ważne: jelita świnki muszą pracować nieustannie — jeśli świnka przestaje jeść siano i wypróżniać się, to stan nagły wymagający szybkiej pomocy weterynaryjnej.
Źródło: ogólna wiedza o żywieniu świnek morskich